Pianki do mycia rąk
w kategorii: Pianki do mycia rąk
Wybrane
Cena
Marka
Nowość
Promocja
Pianka do mycia rąk usuwa zanieczyszczenia i substancje oleiste, a gliceryna z kwasem mlekowym ograniczają przesuszenie skóry przy częstym myciu. Umyjesz nią dłonie klientki przed zabiegiem i własne między wizytami. W tej kategorii znajdziesz cztery perfumowane pianki Julia Nessa po 200 ml – Angel Glow, Beauty Way, Flower Dream i Good Owl – także w pakietach 10 + 2 gratis.
Lista produktów
Pianka do mycia rąk w salonie – dlaczego nie zwykłe mydło
Mycie rąk przed każdą klientką i po każdym zabiegu to w salonie kosmetycznym kilkanaście powtórzeń dziennie. Zwykłe mydło przy takiej częstotliwości zaczyna szkodzić: zmywa naturalną warstwę ochronną skóry, a dłonie robią się szorstkie i napięte już po kilku dniach.
Pianka do mycia rąk działa inaczej. Dozownik wypuszcza gotową pianę, więc produkt rozprowadza się po dłoniach od razu, bez spieniania i bez nadmiaru środków powierzchniowo czynnych. Umycie zajmuje mniej czasu, a skóra ma z nim mniejszy kontakt.
Druga rzecz, ważna właśnie w tej pracy: pianka musi usuwać substancje oleiste. Po zabiegu na dłoniach zostaje tłuszcz z oliwek do skórek, resztki cleanera i pyłu po piłowaniu. Nasze pianki do mycia rąk usuwają te pozostałości, więc dłonie są naprawdę czyste, gotowe na kolejny etap pracy.
Cztery zapachy – jaki wybrać do stanowiska
W ofercie mamy cztery perfumowane pianki do mycia rąk, każdą w pojemności 200 ml. Wszystkie oparte są na tej samej formule i różnią się wyłącznie kompozycją zapachową.
Angel Glow to malina, róża i ciepłe drewno – kompozycja wyrazista, z owocowym otwarciem. Najbardziej charakterna z całej czwórki, dobra dla stanowiska, na którym chcesz zapachowy akcent.
Beauty Way łączy jaśmin, tuberozę i bergamotkę z subtelną wanilią i białym piżmem. Świeża, elegancka kompozycja kwiatowa – najbezpieczniejszy wybór, jeśli pracujesz z klientkami o różnych upodobaniach.
Flower Dream to najbardziej kwiatowa propozycja: jaśmin, frezja i orchidea przełamane paczuli i wanilią. Zapach otulający, dobrze pasujący do salonów o cieplejszym wystroju.
Good Owl ma nuty jaśminu, tuberozy, kakao i tonki. Zmysłowa, słodsza kompozycja z wyraźnym deserowym wykończeniem.
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, weź Beauty Way albo Flower Dream. To dwie najbardziej uniwersalne kompozycje – rzadko komuś przeszkadzają, a przy myciu rąk kilkanaście razy dziennie zapach musi być taki, którego sama nie zaczniesz mieć za dużo.
Formuła – gliceryna i kwas mlekowy
Same środki myjące zawsze w jakimś stopniu przesuszają skórę. Dlatego w formule każdej pianki jest gliceryna i kwas mlekowy.
Gliceryna wiąże wodę w naskórku, czyli działa nawilżająco od środka. Kwas mlekowy pomaga utrzymać właściwe pH skóry i wspiera jej barierę ochronną. Razem ograniczają to, co przy częstym myciu rąk boli najbardziej – uczucie ściągnięcia zaraz po wytarciu dłoni.
To nie znaczy, że pianka zastąpi krem. Znaczy, że po kilkunastu myciach dziennie skóra nie będzie w takim stanie, jak po zwykłym mydle. Krem do rąk nadal jest potrzebny, po prostu ma mniej pracy.
Pianki są delikatne dla skóry, ale jak każdy produkt kosmetyczny mogą wywołać reakcję alergiczną. Przechowuj je w suchym, chłodnym miejscu, z dala od bezpośredniego światła. Wszystkie wyprodukowano w Europie.
Jak używać pianki przy zabiegu
Pianka do mycia rąk sprawdza się w dwóch momentach zabiegu. Pierwszy to mycie dłoni klientki przed rozpoczęciem pracy – szybciej niż mydłem i bez mokrego chlapania przy umywalce. Drugi to mycie własnych rąk między klientkami.
Przy manicure warto umyć klientce dłonie także na zakończenie, po zdjęciu pyłu. Skóra jest wtedy czysta, a nałożona potem oliwka do skórek wchłania się lepiej niż na dłoń z resztkami pyłu.
Dozownik z pianką ustaw w miejscu, do którego dosięgniesz jedną ręką, nie wstając od stanowiska. Brzmi to jak drobiazg, ale przy kilkunastu użyciach dziennie decyduje, czy będziesz z produktu korzystać.
Pakiety 10 + 2 gratis
Każdy z czterech zapachów dostępny jest też w pakiecie dziesięciu sztuk z dwiema dodatkowymi w gratisie. To opcja dla salonów, które zużywają piankę szybko, oraz dla stylistek odsprzedających kosmetyki klientkom.
Pianka 200 ml w dozowniku wystarcza w salonie na kilka tygodni intensywnego używania – dokładny czas zależy od liczby klientek. Przy dwunastu sztukach z pakietu masz zapas na cały sezon i nie musisz pamiętać o dokupowaniu w środku miesiąca.
Pakiety sprawdzają się też przy sprzedaży dodatkowej. Klientka, która polubi zapach pianki w salonie, często chce mieć taką samą w domu – a to pozycja o niskiej cenie, którą łatwo dołożyć do stylizacji.
Pianka a mydło w płynie – co się sprawdza w pracy
Mydło w płynie trzeba rozprowadzić i spienić w dłoniach, co przy pracy w rękawiczkach albo mokrymi rękami jest niewygodne. Pianka wychodzi z dozownika gotowa – jedno naciśnięcie i od razu myjesz.
Różnica robi się widoczna przy liczbie powtórzeń. Kilka sekund oszczędzone na jednym myciu to przy piętnastu myciach dziennie kilka minut, a przy pięciu dniach pracy w tygodniu – kwadrans. Do tego dochodzi mniejsze zużycie produktu na jedno mycie, bo pianę dozujesz precyzyjnie.
Mydło w kostce w salonie kosmetycznym odpada z powodów higienicznych – kostka leży w mydelniczce i ma kontakt z dłońmi kolejnych osób.
Mycie dłoni klientki jako część zabiegu
Umycie dłoni klientki na początku wizyty to nie tylko higiena. To pierwszy fizyczny kontakt z zabiegiem i moment, w którym klientka zaczyna się odprężać. Ciepła woda, przyjemny zapach i chwila, w której nie musi nic robić – takie drobiazgi budują wrażenie z wizyty równie mocno jak sama stylizacja.
Z praktycznego punktu widzenia mycie dłoni przed pracą jest konieczne. Na skórze zostają resztki kremu, tłuszcz i zanieczyszczenia, które przenoszą się na płytkę paznokcia i obniżają przyczepność bazy. Pianka usuwa substancje oleiste, więc płytka jest naprawdę czysta, a nie tylko opłukana.
Warto umyć dłonie także na zakończenie, po zdjęciu pyłu z piłowania. Skóra jest wtedy przygotowana na oliwkę do skórek i krem do rąk, a klientka wychodzi z salonu z czystymi, pachnącymi dłońmi.
Pianka jako produkt do odsprzedaży
Kosmetyk, którego klientka doświadcza w salonie, sprzedaje się sam. Pianka do mycia rąk ma tu przewagę nad większością produktów: klientka czuje zapach przez całą wizytę i często sama pyta, co to.
To niska cena i rzecz, której każdy używa codziennie – dwa warunki, które sprawiają, że decyzja o zakupie jest łatwa. Pakiet dziesięciu sztuk z dwiema gratis pokrywa zarówno własne zużycie w salonie, jak i kilka sztuk na sprzedaż.
Jeśli zestawisz piankę z kremem do rąk w tej samej kompozycji zapachowej, dostajesz gotowy zestaw upominkowy – na święta, Dzień Kobiet albo jako podziękowanie dla stałej klientki.
Pielęgnacja dłoni – pianka to pierwszy krok
Mycie rąk to początek. Po zabiegu przydaje się krem do rąk z masłem shea, który odbuduje nawilżenie, oraz oliwka do skórek do wykończenia manicure.
Pianki do mycia rąk mają te same kompozycje zapachowe co nasze kremy do rąk, balsamy i mgiełki do ciała, więc da się z nich zestawić spójny zapach salonu. Całą gamę znajdziesz w kategorii pielęgnacja.
Pianki do mycia rąk – najczęstsze pytania
Czy pianka usuwa tłuszcz i pył po zabiegu?
Tak, formuła usuwa substancje oleiste i zanieczyszczenia – dlatego sprawdza się w salonie, gdzie na dłoniach zostają resztki oliwek, cleanera i pyłu po piłowaniu.
Czy pianka przesusza skórę przy częstym myciu?
Gliceryna i kwas mlekowy w formule ograniczają przesuszenie. Przy kilkunastu myciach dziennie skóra nadal potrzebuje kremu, ale wychodzi z tego w znacznie lepszym stanie niż po zwykłym mydle.
Jaka jest pojemność i na ile wystarcza?
Każda pianka ma 200 ml. W salonie wystarcza na kilka tygodni, zależnie od liczby klientek.
Który zapach wybrać na start?
Beauty Way albo Flower Dream – najbardziej uniwersalne. Angel Glow i Good Owl są wyrazistsze, więc lepiej sprawdzą się, gdy znasz już preferencje swoich klientek.